poniedziałek, 16 stycznia 2017

RADICAL MED seria przeciw wypadaniu włosów.

Nigdy nie mogłam pochwalić się pięknymi gęstymi włosami... nie dość, że są cienkie i bez objętości to na domiar złego strasznie wypadają. Od początku jesieni stało się to szczególnie uciążliwe. Stosowałam wiele różnych kosmetyków, jedne były bardziej skuteczne, inne mniej. Ostatnio kupiłam szampon i odżywkę przeciw wypadaniu włosów z serii Radical med. Jeżeli jesteście ciekawe jak kosmetyki się u mnie sprawdziły zapraszam do dalszej lektury dzisiejszego wpisu :)




Szampon przeciw wypadaniu włosów z biokompleksem kotwiczącym włosy Pro-Hair Booster 4H

Produkt znajduje się w plastikowej, nieprzezroczystej  butelce z nakrętką o pojemności 300 ml, jest dostępny w większości aptek. Ja zapłaciłam za niego 12 zł, więc cena nie jest wygórowana. Bardzo podoba mi się jego ziołowy zapach. Szampon nie jest przesadnie rzadki, jak to bywa w przypadku niektórych produktów tego typu. Świetnie się pieni i jest bardzo wydajny - wystarczy odrobina, by dokładnie umyć średniej długości włosy. 

Poniżej informacja o produkcie na opakowaniu


Skład: Aqua, sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Cocamide DEA, Propylene Glycol, Equisetum Arvense, herb Extract, Sodium Lauroyl Sarcosinate, Sodium Chloride, Butelyne Glycol, PPG-26-Buteth-26, PEG-40 Hydrogenated castor Oil, Apigenin, Oleanolic Acid, Biotinyl Tripeptide-1, Panthenol, Inulin, Glycerin, Hydrolyzed Ceratonia Siliqua Seed Extract, Zea Mays Statch, Polyquaternium-7, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Silicone Quaternium-22, Polyglyceryl-3 Caprate, Dipropylene Glycol, PEG-150 Pentaerythrityl Tetrastearate, PEG-6 Caprylic/Capric Glycerides, Citric Acid, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, DMDM-Hydantoin, Disodium EDTA, Parfum, Hexyl Cinnamal.
 
Posiadam silnie przetłuszczające się włosy i mam duży problem z doborem odpowiedniego szamponu. Ten okazał się idealny. Po jego zastosowaniu włosy są puszyste (zyskują na objętości) i dobrze się rozczesują. Dużym plusem jest fakt, że po jego użyciu włosy nie elektryzują się po wysuszeniu. 
 
Odżywka przeciw wypadaniu włosów z biokompleksem kotwiczącym włosy Pro-Hair Booster 4H


Odżywka ma formę sprayu i mieści się w nieprzezroczystym opakowaniu z dozownikiem o pojemności 200 ml. Podobnie jak szampon jest dostępna w większości aptek w cenie około 16 zł. Również ma przyjemny ziołowy niezbyt intensywny zapach. Producent zaleca jej stosowanie na wilgotne lub suche włosy. Ja stosowałam ją jedynie na wilgotne, lekko osuszone ręcznikiem włosy.

Informacja o produkcie

Skład: Aqua, Hydrolyzed Keratin, Propylene Glycol, Equisetum Arvense (Horsetail), Herb Extract, Panthenol, Butylene Glycol, PPG-26-Buteth-26, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Apigenin, Oleanolic Acid, Biotinyl Tripeptide-1, Inulin, Silicone Quaterniun-22, Polyglyceryl-3, Caprate, Dipropylene Glycol, Cocamidopropyl Betaine, Cetrimonium Chloride, Polysorbate 20, Disodium EDTA, Diazolidinyl Urea, Iodopropynyl Butylcarbamate, Parfum (Fragrance), Citronellol, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional.

Produkt nie wywołał żadnych reakcji alergicznych, pieczenia czy swędzenia. Nie obciążył włosów i nie spowodował ich nadmiernego przetłuszczania, wręcz przeciwnie - stały się one bardziej puszyste i pełne objętości. Co więcej, preparat ułatwił rozczesywanie i układanie włosów. 

Podsumowując seria jest jak najbardziej godna polecenia.  Co prawda nie wyeliminowała całkowicie wypadania włosów, ale po miesiącu stosowania zauważyłam, że wypadających włosów jest dużo mniej, aniżeli przed rozpoczęciem kuracji. Włosy stały się widocznie zdrowsze i mocniejsze. Dużo słabiej się przetłuszczają, a na tym również bardzo mi zależało. Po początkowych obawach, że produkty nie wniosą nic do mojej codziennej pielęgnacji jestem bardzo mile zaskoczona. Na pewno ponownie sięgnę po ten zestaw. 

Miałyście okazję stosować produkty z tej serii?
Jeśli tak, chętnie poznam Wasze opinie na ich temat :)  
 

piątek, 6 stycznia 2017

Fitoaktywna witaminowa maseczka do twarzy Bania Agafii.

W dzisiejszym wpisie chcę Wam przedstawić moje najnowsze odkrycie - fitoaktywną witaminową maseczkę do twarzy. Uwielbiam produkty Bania Agafii, szczególnie te do pielęgnacji włosów. Kosmetyków do twarzy z tej serii nigdy wcześniej nie stosowałam. Moja skłonna do wyprysków skóra sprawia, że z dużą ostrożnością podchodzę do zakupu tego typu produktów, jednak w tym przypadku skusiła mnie niska cena i pozytywne opinie, które czytałam na jego temat. Jeżeli chcecie poznać moją ocenę zapraszam do przeczytania dalszej części wpisu :)


Opakowanie maseczki to zakręcana saszetka wielorazowego użytku o pojemności 100 ml, za którą musimy zapłacić około 11 zł. Jest dostępna w wielu sklepach internetowych. Tego typu opakowanie to dla mnie to absolutny hit! Przede wszystkim dlatego, że produkt nie wysycha. Zamknięcie jest na tyle szczelne, że doskonale chroni przed dopływem powietrza. Dużym plusem jest dla mnie również miękka forma opakowania, która ułatwia wyciskanie kosmetyku. Dzięki temu bez problemu możemy wydobyć jego resztki bez konieczności przecinania.



Skład: Glycerin, Vaccinium Vitis-Idaea Fruit Powder, Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Powder, Sucrose Palmitate, Sorbitane Caprylate, Organic Rosa Canina Fruit Oil (organiczny olej dzikiej róży), Hippophae Rhamnoides Friut Oil (olej ałtajskiego rokitnika), Fragaria Vesca (Strawberry) Fruit Juice (sok poziomki), Rubus Idaeus (Raspberry) Fruit Juice (sok dzikiej maliny), Lonicera Caerulea Fruit Juice (sok jagody kamczatskiej), Parfum, Benzyl Dehydroacetic Acid, Citric Acid, Alcohol.

Poniżej opis produktu znajdujący się na opakowaniu:


Jeżeli chodzi o moją opinię, kosmetyk bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Już po otwarciu opakowania spodobał mi się jego wygląd i zapach, który przypomina malinowo-truskawkowy mus. Maseczka ma w sobie malutkie drobinki przypominające kawałki zmielonych owoców. Aż chciałoby się ją zjeść!!! Mój zachwyt na tym się jednak nie skończył. Jej aplikacja jest bardzo przyjemna, produkt nie jest zbyt gęsty. Po nałożeniu na twarz odczuwalne jest bardzo przyjemne działanie rozgrzewające. Maseczka nie zasycha i nie zamienia się w "skorupę" jak niektóre tego typu kosmetyki. Bardzo łatwo się zmywa. Po jej usunięciu  skóra jest jedwabiście gładka, wyraźnie nawilżona i zregenerowana. Początkowo miałam pewne obawy co do działania rozgrzewającego, myślałam, że skóra po jej zmyciu będzie zaczerwieniona i pojawią się podrażnienia, ale nic podobnego się nie wydarzyło. Maseczkę stosuję od ponad trzech tygodni, dwa razy w tygodniu tak jak zaleca producent i dotychczas nadmiernego wysypu zmian trądzikowych nie zauważyłam (a tego obawiałam się najbardziej). 
Raz nałożyłam maseczkę na twarz tuż przed prysznicem, jednak takiego zabiegu nie polecam. Pod wpływem ciepłej pary wodnej maseczka zaczyna lekko spływać z twarzy i rozgrzewające uczucie jest jeszcze silniejsze (jak dla mnie zbyt silne). Rzadko stosuję maseczki podczas prysznicu, więc moim zdaniem to nie problem.  Uważam, że produkt jest jak najbardziej wart polecenia!


Oprócz maseczki na zakup której się zdecydowałam seria ta oferuje wiele innych wariatów:
- ekspres maska - odświeżająca
- maska do twarzy - daurska - tonizująca
- maska do twarzy - dziegciowa - oczyszczająca
- maska do twarzy - niebieska - oczyszczająca
- maska do twarzy odmładzająca - biała glinka
- maska-lifting do twarzy - tonizująca - biała
Myślę, że każda z Was znajdzie kosmetyk odpowiedni dla swojej skóry. Ich ceny są naprawdę niskie w stosunku do jakości i objętości. Ja sama z pewnością nie poprzestanę na jednej masce. 

Czy miałyście okazję stosować ten produkt? A może używałyście innych maseczek z serii
Bania Agafi?