poniedziałek, 28 listopada 2016

Masło do ciała Orange&Cinnamon Stara Mydlarnia - dlaczego więcej po nie nie sięgnę?

Dziś przybywam z recenzją kosmetyku, na który natknęłam się podczas ostatnich zakupów. Firmę Stara Mydlarnia bardzo sobie cenię. Od dawna używam ich produktów i jak dotąd ze wszystkich byłam zadowolona. Aż do dnia dzisiejszego, kiedy postanowiłam zastosować mój nowy kosmetyk - masło do ciała Orange&Cinnamon. Dotychczas wszystkie moje recenzje na blogu były raczej pozytywne. Myślałam, że ta również taka będzie, ale niestety muszę stwierdzić, że już dawno żaden produkt tak bardzo mnie nie rozczarował. Planowałam napisać jego recenzję po dłuższym czasie stosowania, ale po pierwszym zastosowaniu stwierdziłam, że więcej razy go nie użyję. Nie będę się więc o nim zbytnio rozpisywała.


Masło znajduje się w plastikowej tubie o pojemności 200 ml. To produkt z zimowej kolekcji. Etykieta bardzo zachęca do zakupu - pomarańcza z cynamonem to zapach, który od dzieciństwa kojarzy mi się ze świętami, więc bez wahania wrzuciłam kosmetyk do koszyka. 
Na poniższym zdjęciu przedstawiam Wam krótki opis oraz skład produktu. 


Produkt bezpośrednio po wyciśnięciu z tubki ma bardzo przyjemny pomarańczowo-cynamonowy zapach, jednak po nałożeniu na skórę staje się mdły... Ponadto bardzo krótko utrzymuje się na ciele - już po godzinie jest niewyczuwalny. Jeżeli chodzi o jego wydajność oraz wchłanianie, tutaj nie mam zastrzeżeń. Kosmetyk bardzo szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustej ani lepkiej warstwy. Przejdźmy do najważniejszego, czyli działania produktu. Tutaj jestem całkowicie zawiedziona. Nie jestem w stanie napisać Wam czy masło dobrze nawilża skórę, ponieważ tuż po pierwszym użyciu wystąpiła u mnie straszna reakcja alergiczna. Na plecach i ramionach skóra stała się strasznie czerwona i wręcz gorąca niczym po oparzeniu słonecznym. Nie mam pojęcia dlaczego tak się zadziało. Na początku pomyślałam, że może produkt był przeterminowany, lecz data widniejąca na opakowaniu to 01.10.2018 r. Stosowałam wcześniej kosmetyki z innych firm o tym samym zapachu i nic się nie działo, więc nie mam pojęcia jaka była przyczyna tego uczulenia. Ustąpiło ono dopiero po kilku godzinach. Ta sytuacja skutecznie zraziła mnie do tego produktu. Nie polubiliśmy się i po zaistniałej sytuacji raczej do niego nie wrócę...

Czy miałyście okazję stosować to masło? Jeśli tak to sprawdziło się u Was czy również się z nim nie polubiliście?

piątek, 25 listopada 2016

Edycja Limitowana Yves Rocher - Aromatyczna Mandarynka.

Święta coraz bliżej, więc zapraszam Was na kolejny wpis o tematyce świątecznej, w którym przedstawię kosmetyki z Limitowanej Edycji Yves Rocher. 

W tym roku możemy wybierać spośród trzech wersji zapachowych:
- Aromatyczna Mandarynka
- Żurawina z Migdałem
- Gruszka z Czekoladą

W każdej z nich są dostępne następujące produkty:
- peelingujący żel pod prysznic (200ml)
-  żel pod prysznic i do kąpieli (200ml, 400ml)
- odżywczy balsam do ust (4,8g)
- nawilżający krem do rąk (75ml)
- perfumowane mleczko do ciała (200ml, 400ml)
- żel do mycia rąk (190 ml)
Dodatkowo jest dostępna świeca zapachowa (70 g) Aromatyczna Mandarynka. 



Zapoznałam się z wszystkimi trzema zapachami i najbardziej przypadła mi do gustu Aromatyczna Mandarynka, tak więc postanowiłam zakupić trzy produkty z tej wersji zapachowej.

Perfumowane mleczko do ciała 


Skład: aqua/water/eau, glycerin, coco-caprylate/caprate, stearyl alcohol, polyglyceryl-3 dicitrate/stearate, centaurea cyanus flower water, prunus amygdalus dulcis (sweet almond) oil, dimethicone, carbomer, butyrospermum parkii (shea) butter, parfum/fragrance, sodium benzoate, ethylhexylglycerin, xanthan gum, limonene, tetrasodium edta, methylpropanediol, citral, potassium sorbate, linalool, citric acid, sodium hydroxide, tocopherol, ci15510 (orange 4).

Jeżeli chodzi o kosmetyki perfumowane, głównym ich atutem jest najczęściej zapach, z nawilżeniem bywa różnie, więc kupując to mleczko miałam mieszane odczucia. W tym przypadku jestem bardzo mile zaskoczona. Olejek ze słodkich migdałów oraz masło karite doskonale nawilżają skórę. Przy codziennym stosowaniu staje się ona miękka i jedwabiście gładka. Piękny cytrusowo-korzenny zapach utrzymuje się na skórze przez długi czas. Kosmetyk jest bardzo wydajny i błyskawicznie się wchłania, nie pozostawiając tłustej, lepkiej warstwy. Dużym plusem jest opakowanie z pompką, które ułatwia dozowanie produktu. Za mleczko o pojemności 400 ml zapłaciłam 22,90zł.  Produkt w tej objętości jest dostępny jedynie w sklepach stacjonarnych. W sklepie internetowym można zakupić opakowanie 200 ml. 

Peelingujący żel pod prysznic


Skład: aqua/water/eau, ammonium lauryl sulfate, decyl glucoside, acrylates crosspolymer-4, cocamidopropyl betaine, centaurea cyanus flower water, parfum/fragrance, citric acid, sodium benzoate,  prunus armeniaca (apricot) seed powder, cocamide mipa, tetrasodium edta, limonene, cocos nucifera (coconut) shell powder, sodium hydroxide, salicylic acid, methylpropanediol, potassium sorbate, denatonium benzoate, ci 15510 (orange 4 ).

Produkt 2w1 (żel + peeling) to naprawdę świetne rozwiązanie. Nie tylko doskonale myje, ale również wygładza skórę. Kosmetyk nie powoduje podrażnień, tak więc może być stosowany codziennie. Peelingujące drobinki to puder z pestek moreli oraz orzechów kokosowych. Po zastosowaniu produktu skóra jest idealnie gładka i przygotowana do nałożenia balsamu. Piękny zapach, który roznosi się po całej łazience sprawia, że codzienny prysznic staje się prawdziwą przyjemnością. Kompozycja zapachowa zawierająca olejki eteryczne z mandarynki, imbiru, kolendry, goździka i anyżu gwiaździstego przywołuje świąteczną atmosferę. Produkt jest bardzo wydajny, dobrze się pieni. Opakowanie 200 ml  kosztuje 16,90zł.
 
Nawilżający krem do rąk 


Skład: aqua/water/eau, glycerin, coco-caprylate/caprate, stearyl alcohol, polyglycerin-3 dicitrate/stearate, centaurea cyanus flower water, prunus amygdalus dulcis (sweet almond) oil, dimethicone, carbomer, butyrospermum parkii (shea) butter, parfum/fragrance, sodium benzoate, ethylhexylglycerin, xanthan gum, limonene, tetrasodium edta, methylpropanediol, citral, potassium sorbate, linalool, citric acid, sodium hydroxide, tocopherol, ci15510 (orange4).

Krem ma piękny mandarynkowy zapach, który bardzo długo utrzymuje się na dłoniach. Świetnie nawilża i co najważniejsze szybko się wchłania, nie pozostawiając lepkiej warstwy. Formuła wzbogacona w masło Karite oraz olejek ze słodkich migdałów sprawia, że dłonie stają się miękkie i delikatne. Opakowanie 75ml kosztuje 12,90zł. Biorąc pod uwagę świetną wydajność kremu, cena nie jest zbyt wygórowana. Dla mnie krem ten jest absolutnie genialny! Z przyjemnością będę go stosowała i na pewno na jednym opakowaniu się nie skończy. 

Od dziś do niedzieli w sklepach Yves Rocher trwa BLACK FRIDAY. To świetna okazja na upolowanie ulubionych kosmetyków w super cenach.  Ja w najbliższym czasie planuję zakupić produkty z dwóch pozostałych wersji zapachowych kolekcji świątecznej, także jeszcze przed świętami możecie się spodziewać recenzji.

Czy miałyście już okazję przetestować produkty z limitowanej kolekcji świątecznej Yves Rocher?  Zapraszam do aktywności w komentarzach :)

sobota, 19 listopada 2016

Belriso hot - Baked apple & Cinnamon.

W dzisiejszym wpisie chcę Wam przedstawić przekąskę idealną na jesienno-zimowe wieczory. Deser mleczny Belriso firmy Zott do podgrzania w kuchence mikrofalowej. Powiem szczerze, że pierwszy raz widzę takie cudo, w związku z tym nie miałam ani chwili wątpliwości, jeżeli chodziło o zakup produktu. Tradycyjne desery Belriso nie są mi obce. Są bardzo smaczne i pożywne. Dość często je kupuję, dlatego desery na ciepło wydały mi się bardzo ciekawą alternatywą.
Jeżeli chodzi o zimową edycję produktów mamy do wyboru następujące warianty: pieczone jabłko oraz cynamon. 

 
Sposób przyrządzenia: nakłuć wieczko w kilku miejscach, ustawić moc kuchenki mikrofalowej na maksymalnie 600W i podgrzewać przez 60-90 sekund.
Masa netto: 200 g
Cena: około 2,50 zł
Produkt należy przechowywać w temperaturze od +4°C do +8°C. 

Deser mleczny z ryżem i sosem pieczone jabłko


Składniki: mleko 59%, sos pieczone jabłko 15% (jabłka 31%, cukier, syrop glukozowo-fruktozowy, rodzynki 4%, skrobia modyfikowana, cynamon, aromat), ryż 8%, śmietanka 7%, cukier, mleko w proszku odtłuszczone, jaja w proszku, skrobia modyfikowana, substancje zagęszczające: mączka chleba świętojańskiego, karagen, sól, aromat.

Przeciętna wartość odżywcza w 100 g:
wartość energetyczna - 125 kcal
tłuszcz - 3,5 g
- w tym kwasy tłuszczowe nasycone - 2,3 g
węglowodany - 20,1 g
- w tym cukry - 13,5 g
białko - 3,0 g
sól - 0,25 g

Deser mleczny z ryżem i sosem cynamonowym


Składniki: mleko 59%, sos cynamonowy 15% (cukier, woda, syrop glukozowo-fruktozowy, skrobia modyfikowana, cynamon, aromat), ryż 8%, śmietanka 7%, cukier, mleko w proszku odtłuszczone, jaja w proszku, skrobia modyfikowana, substancje zagęszczające:mączka chleba świętojańskiego, karagen, sól, aromat.

Przeciętna wartość odżywcza w 100 g:
wartość energetyczna - 134 kcal
tłuszcz - 3,5 g
- w tym kwasy tłuszczowe nasycone - 2,3 g
węglowodany - 22,3 g
- w tym cukry - 15,5 g
białko - 3,0 g
sól - 0,25 g


Deser wyjęty bezpośrednio z lodówki najlepiej podgrzewać około półtorej minuty. Ważne, aby nakłuć wieczko (ja zrobiłam to widelcem). Pod koniec czasu podgrzewania deser zaczął powoli wypływać przez otwory w wieczku, także trzeba go pilnować, aby uniknąć zabrudzenia mikrofalówki. 

Jeżeli chodzi o smaki deserów, miałam bardzo wysokie oczekiwania i nie zawiodłam się. Są naprawdę pyszne. Z tych dwóch smaków pieczone jabłko jest dla mnie absolutnym hitem, choć cynamon również bardzo mi smakował. Deserki kojarzą mi się z ryżem na mleku, który jadłam w dzieciństwie. Są bardzo sycące. Mają puszystą konsystencję, ich smak nie jest sztuczny (co jest dla mnie ogromnym plusem). Są doskonałe na drugie śniadanie. Opakowanie 200 g jest w sam raz dla jednej osoby, ja po jego zjedzeniu czułam się najedzona. 
To mój pierwszy zakup tego produktu, ale nie ostatni... na pewno jeszcze nie raz sięgnę po te pyszności! Jeżeli  lubicie tradycyjne desery Belriso to myślę, że wariant na ciepło również przypadnie Wam do gustu.

Czy mieliście już okazję spróbować deserów Belriso hot? A może macie inne ulubione przekąski tego typu? Zapraszam do aktywności w komentarzach :)

poniedziałek, 14 listopada 2016

Masełka do ciała z limitowanej kolekcji świątecznej The Body Shop.

W dzisiejszym poście chcę Wam przestawić moją wczorajszą zdobycz - świąteczne masełka do ciała The Body Shop :) Kosmetyki z tej firmy uwielbiam, jednak z kolekcją świąteczną  nie miałam nigdy wcześniej do czynienia. W tym roku postanowiłam w końcu zainwestować w te cudeńka! I to była świetna decyzja. Nie mogłam się zdecydować na jeden konkretny zapach, dlatego postanowiłam kupić małe opakowanie każdego z nich, a gdy któryś wariant szczególnie mi się spodoba, zainwestuję w duże masło, a być może i pozostałe produkty z kolekcji.


W tym roku firma The Body Shop ma w swojej ofercie trzy zapachy świąteczne:
- pikantne jabłko z alpejskim, tłoczonym na zimno olejkiem z nasion jabłoni (Spiced Apple) - smakowita mieszanka aromatu świeżo upieczonych jabłek ocieplonych cynamonem, świeżą nutą pomarańczy oraz białych kwiatów;
- mrożone jagody z żurawiną z Północnej Ameryki (Frosted Berries)- odświeżające nuty żurawiny, czarnej porzeczki i białych kwiatów malin z kremową praliną oraz wanilią;
- Vanilla Chai z ręcznie zbieraną wanilią z Madagaskaru - kremowe mleczko i przyciągając wanilia otulone nutą ciepłego cynamonu, kardamonu i słodkiego brązowego cukru. 


W poszczególnych wersjach zapachowych dostępne są następujące produkty:  
- masło do ciała (50 ml, 200 ml)
- żel pod prysznic (60 ml, 250 ml)
- balsam do ciała (60 ml, 250 ml)
- peeling do ciała (50 ml, 200 ml)
- masełko do ust (20 ml)
- świeca zapachowa (200 g)
- płyn do kąpieli (300 ml)
- krem do rąk (30 ml)
- olejki eteryczne (10 ml)
- woda toaletowa
Jest więc w czym wybierać!!!

Jeżeli chodzi o cenę masełek, do najtańszych niestety nie należą. Za opakowanie 50 ml zapłaciłam 25,90zł, ale często są organizowane przeróżne akcje promocyjne podczas których produkty można kupić w naprawdę korzystnych cenach.

Skład produktów:
 
Frosted Berries
Aqua/Water/Eau, Butyrospermum Parkii Butter/Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Sesamum Indicum Seed Oil/Sesamum Indicum (Sesame) Seed Oil, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, C12-15 Alkyl Benzoate, Ethylhexyl Palmitate, Glycine Soja Oil/Glycine Soja (Soybean) Oil, Cera Alba/Beeswax/Cire d'abeille, Dimethicone, Theobroma Cacao (Cacoa) Seed Butter, Orbignya Oleifera Seed Oil, Parfum/Fragrance, Caprylyl Glycol, Phenoxyethanol, Vaccinium Macrocarpon Seed Oil/Vaccinium Macrocarpon (Cranberry) Seed Oil, Xanthan Gum, Tocopherol, Disodium EDTA, Sodium Hydroxide, Benzyl Alcohol, Citric Acid, CI 14700/Red 4. 


Spiced Apple 
Aqua/Water/Eau, Butyrospermum Parkii Butter/Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Sesamum Indicum Seed Oil/Sesamum Indicum (Sesame) Seed Oil, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, C12-15 Alkyl Benzoate, Ethylhexyl Palmitate, Glycine Soja Oil/Glycine Soja (soybean) Oil, Cera Alba/ Beeswax/Cire d'abeille, Dimethicone, Pyrus Malus Seed Oil/Pyrus Malus (Apple) Seed Oil, Sucrose, Theobroma Cacao Seed Butter/Theobroma Cacao (Cocoa)Seed Butter, Orbignya Oleifera Seed Oil, Parfum/Fragrance, Caprylyl Glycol, Phenoxyethanol, Limonene, Xanthan Gum,  Tocopherol, Disodium EDTA, Hexyl Cinnamal, Eugenol, Coumarin, Sodium Hydroxide, Cinnamyl Alcohol, Cinnamal, Geraniol, Citral, Linalool, Citronellol, Citric Acid, CI 15985/Yellow 6, CI 42090/Blue 1. 



Vanilla Chai
Aqua/Water/Eau, Butyrospermum Parkii Butter/Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Glycerin, Glycine Soja Oil/ Glycine Soja (Soybean) Oil, Cetearyl Alcohol, Glycerin Stearate, PEG-100 Stearate, C12-15 Alkyl Benzoate, Theobroma Cacao Seed Butter/ Theobroma Cacao (Cacoa) Seed Butter, Ethylhexyl Palmitate, Bertholletia Excelsa Seed Oil, Dimethicone, Sesamum Indicum Seed Oil/ Sesamum Indicum (Sesame) Seed Oil, Orbignya Oleifera Seed Oil, Parfum/Fragrance, Cera Alba/ Beeswax/Cire d'abeille, Benzyl Salicylate, Caprylyl Glycol, Phenoxyethanol, Xanthan Gum, Disodium EDTA, Tocopherol, Sodium Hydroxide, Vanilla Planifolia Fruit Extract, Cinnamal, Citric Acid, Caramel, CI 15985/Yellow 6. 
 

Jeżeli chodzi o moją opinię, z masełek jestem bardzo zadowolona. Wszystkie zapachy przypadły mi do gustu. Wprowadzają mnie w świąteczny nastrój otulając ciało pięknym zapachem, który utrzymuje się nadzwyczaj długo. Mają gęstą konsystencję, doskonale nawilżają i są niezwykle wydajne. Vanilla Chai to zapach słodki, jak dla mnie trochę za słodki... Frosted Berries bardzo mi się spodobał, jednak moim absolutnym numerem jeden i ulubieńcem jest Spiced Apple - zapach z charakterem, który nie jest mdły, orzeźwia, dodaje energii i wprowadza w dobry nastrój. Nie mogę się już doczekać wypróbowania pozostałych kosmetyków z tej wersji zapachowej :)
Kosmetyki z serii świątecznej możemy kupić pojedynczo, w gotowych zestawach lub sami stworzyć zestawy z dowolnych produktów. Sprzedawcy służą pomocą w doborze i pięknym zapakowaniu kosmetyków. Nie tylko sami możemy cieszyć się więc tymi cudeńkami, z pewnością będą one doskonałym prezentem dla naszych bliskich.
Markę The Body Shop bardzo cenię za fakt, że kosmetyki nie są testowane na zwierzętach. Ponadto firma oferuje nam kosmetyki naprawdę świetnej jakości. Ich wybór jest tak ogromny, że każdy może znaleźć coś dla siebie - począwszy od kosmetyków do pielęgnacji twarzy i ciała, poprzez produkty do włosów, na makijażu skończywszy.

Czy testowaliście już kosmetyki z kolekcji świątecznej The Body Shop? A może macie inne ulubione produkty z tej firmy? Zapraszam do dyskusji :)

środa, 9 listopada 2016

Dom pachnący świętami...

Kochani, zapraszam na pierwszy post z cyklu świątecznych inspiracji :) Wpisy o tematyce świątecznej będą się u mnie pojawiać raz w tygodniu. Będę pisała o wszystkim co ze świętami związane... Zobaczycie jak wyglądają w moim domu przygotowania do świąt. Przedstawię ciekawe inspiracje na jego dekorację, przepisy na potrawy świąteczne, które królują w moim rodzinnym domu oraz świąteczne edycje kosmetyków (a już teraz mogę napisać, że mam na ich punkcie bzika). Koło świątecznych gadżetów również ciężko mi przejść obojętnie, także na pewno będzie duuużo zdjęć. 

W pierwszym wpisie chcę Wam przedstawić mój przepis na dom pachnący świętami. Tutaj moim głównym źródłem zaopatrzenia jest Biedronka :) Jak dla mnie świąteczne edycje zapachów, które możemy w niej kupić są fantastyczne, a ich ceny niezwykle konkurencyjne. W tym roku dostępne są dwa warianty zapachowe - Winter Forest oraz Joyful Orange&Spices. Oferta dostępna jest od 7 do 13 listopada lub do wyczerpania zapasów, ale ja widzę, że produkty rozchodzą się jak świeże bułeczki. 
Co możemy kupić?
- Chusteczki zapachowe MrMagic 50 szt - 3,49zł
- Automatyczny odświeżacz powietrza, urządzenie + wkład 250ml - 14,99zł
- Wkład do odświeżacza powietrza Aril , 2x250ml - 14,99zł
- Odświeżacz powietrza z patyczkami Aril, 75ml - 8,99zł
- Wkład do odświeżacza elektrycznego Aril, 20ml - 5,99zł
- Odświeżacz powietrza mini spray Aril, 3x15ml - 6,99zł


Ja zdecydowałam się na zakup automatycznego odświeżacza powietrza wraz z wkładem o zapachu Joyful Orange&Spices oraz odświeżacza powietrza mini spray Winter Forest, a także chusteczek zapachowych MrMagic Joyful Orange&Spices.  Zapach Winter Forest jest jak dla mnie idealny do łazienki, natomiast Joyful Orange&Spices z przyjemnością będę używała w pozostałej części domu. Mini spray posiada na tylnej części naklejkę za pomocą której możemy go przymocować w dowolnym miejscu. Zapach uwalnia się po naciśnięciu urządzenia. Automatyczny odświeżacz posiada natomiast włącznik czasowy - zapach może być uwalniany co 9, 18 lub 36 minut. Urządzenie zasilanie jest dwiema bateriami AA i stanowi świetny element wystroju pomieszczeń.


Chusteczki zapachowe są niezbędnym elementem przedświątecznych porządków. Nie tylko doskonale usuwają kurz i zabrudzenia, ale również  pozostawiają piękny zapach.


Ja jestem naprawdę zachwycona tymi produktami. Dzięki nim już teraz mogę poczuć w domu świąteczny nastrój. Dwa lata temu w Biedronce dostępny był zapach Warm Apple&Cinnamon i powiem szczerze, że trochę brakuje mi go w  świątecznej ofercie zapachowej, ponieważ jabłko z cynamonem to dla mnie zapach, który kojarzy mi się ze świętami od najmłodszych lat. Tegoroczne zapachy są jednak również piękne. Myślę, że każdy wśród nich znajdzie coś dla siebie :) W ubiegłym roku, jak i dwa lata temu można było zaopatrzyć się także w płyn do mycia naczyń z edycji świątecznej. Mam nadzieję, że i w tym roku będzie on dostępny. W celu bliższego zapoznania się z ofertą zachęcam do przejrzenia gazetki promocyjnej "Czysty dom" dostępnej na stronie internetowej www.biedronka.pl oraz osobistego odwiedzenia sklepu.

Czy są wśród Was użytkowniczki świątecznej kolekcji 'biedronkowych' zapachów? A może macie innych ulubieńców? Zapraszam do aktywności w komentarzach :)

sobota, 5 listopada 2016

Balsam rozbudzający spojrzenie Vichy Aqualia Thermal - czy warto w niego zainwestować?

Od jakiegoś czasu szukam idealnego kremu pod oczy i doszłam do wniosku, że znalezienie takiego to nie lada wyzwanie. Producenci zawsze przekonują nas o wspaniałości danego produktu, wymieniają szereg jego zalet, które często nie znajdują odzwierciedlenia w realnym działaniu. Mój problem ze znalezieniem odpowiedniego kremu jest o tyle poważny, że większość kosmetyków mnie uczula, powodując pieczenie i zaczerwienienie oczu, natomiast te, które nie uczulają niedostatecznie nawilżają.... Podczas ostatnich zakupów natknęłam się na promocję kremu pod oczy Vichy Aqualia Thermal. Bez wahania włożyłam go do koszyka, ponieważ po firmie Vichy spodziewałam się kosmetyku naprawdę wysokiej jakości. Czy ten krem takim się okazał? Zapraszam do przeczytania dalszej części recenzji. 

Podstawowe informacje (znajdujące się na opakowaniu):
Wskazania: Opuchnięcia i worki pod oczami widoczne po przebudzeniu, cienie pod oczami pojawiające się w ciągu dnia/wieczorem. Skóra w okolicach oczu jest najbardziej wrażliwa na pojawienie się oznak zatrzymania lub niedoboru wody.
Innowacja: Pierwszy balsam pod oczy od Vichy, który przywraca odpowiedni poziom nawilżenia, zapewniając świeże i piękne spojrzenie przez cały dzień. 
Skuteczność: Technologia Dynamicznego Nawilżania + Kofeina o działaniu drenującym, aby stymulować prawidłową cyrkulację wody w skórze wokół oczu. Już od pierwszego zastosowania  spojrzenie jest wypoczęte, a worki pod oczami są widocznie zredukowane. Cienie pod oczami są mniej widoczne, nawet wieczorem, po intensywnym dniu.
Oczy wrażliwe: Produkt testowany pod kontrolą dermatologiczną i okulistyczną. Hipoalergiczny
Przyjemność: Aksamitna i świeża konsystencja. Szybko się wchłania. Odpowiedni pod makijaż. Stosować rano i wieczorem. 
Skład: aqua, glycerin, dimethicone, propanediol, dimethicone/peg-10/15, crosspolymer - ci 42090, caffeine, sodium chloride, sodium citrate, sodium hyaluronate, sodium dydroxide, phenoxyethanol, p-anisic acid, chondrus crispus (carrageenan), disodium  edta, citric acid, biosaccharide gum-1, polymethylsilsesquioxane.


Produkt znajduje się w opakowaniu z pompką, która ułatwia dozowanie. Dzięki niemu mamy pewność, że produkt został zużyty do końca. Osobiście bardzo lubię takie opakowania, są niezwykle higieniczne, do pozostałego kosmetyku nie dostaje się powietrze oraz bakterie z zewnątrz. Szkoda, że jest ono nieprzezroczyste, nie mamy możliwości kontrolowania tego, ile kosmetyku nam pozostało. Całość jest zapakowana w tekturowe pudełeczko, na którym znajdują się wszystkie najważniejsze informacje o produkcie. Trochę zaskoczył mnie fakt, że pudełko nie było zafoliowane, więc teoretycznie nie mamy pewności, że nikt przed nami nie otwierał produktu. 

Krem został kupiony w drogerii Super-Pharm. Za opakowanie 15 ml w promocji zapłaciłam 61,49zł.





Kosmetyk ma konsystencję żelu, łatwo się rozprowadza, ma przyjemny świeży zapach. Jest bardzo wydajny. Krem stosuję od dwóch tygodni i mogę stwierdzić, że naprawdę fajnie nawilża i nie powoduje podrażnień, które wywołuje u mnie większość kremów pod oczy. Niestety bardzo wolno się wchłania...jeszcze kilka godzin po nałożeniu kremu wyczuwalna jest wilgotna warstwa - być może jest to efekt nawilżenia. Fakt,iż krem wolno się wchłania sprawia, że nie stosuję go pod makijaż, choć sprawdzałam, że podczas nakładania podkładu nie roluje się jak niektóre kremy, które stosowałam. Tak więc stosuję go tylko na noc. Krem ładnie wygładził drobne bruzdy pod oczami, które powstały najwidoczniej na skutek odwodnienia skóry. Jako takich worków pod oczami nie mam, więc nie mogę określić czy skutecznie je zwalcza, jednak zmniejszenia cieni nie zauważyłam... Ogólnie kosmetyk oceniam pozytywnie, choć za tą cenę spodziewałabym się bardziej spektakularnego działania. Czy jeszcze do niego wrócę? Myślę, że nie, ponieważ krem nie zrobił na mnie efektu wow którego tak bardzo się spodziewałam. Poza tym uświadomiłam sobie, że w wieku 26 lat już samo nawilżanie okolic oczu nie wystarczy. Trzeba się rozejrzeć za kremem o delikatnym działaniu przeciwzmarszczkowym, bo to chyba najwyższa pora :) 

Więcej opinii na temat kremu: tutaj


Czy miałyście okazję stosować ten krem? Jeśli tak to jakie są Wasze opinie na jego temat? A może polecacie inne kremy pod oczy, które nie uczulają i nie powodują podrażnień?

środa, 2 listopada 2016

Jesienna pielęgnacja twarzy z Dermedic HYDRA IN2.

W okresie jesienno-zimowym przywiązuję szczególną uwagę do pielęgnacji twarzy. Nasza cera jest narażona na szereg niesprzyjających czynników atmosferycznych, m.in. wiatr i mróz. Pomimo tego, iż jestem posiadaczką cery mieszanej, ze skłonnością do niedoskonałości, o tej porze roku staram się również stosować kosmetyki nawilżające. Długo szukałam idealnego kremu, który nie wpłynie negatywnie na stan mojej cery trądzikowej... i w końcu się udało! Dermedic HYDRA IN2 krem nawilżający o przedłużonym działaniu okazał się strzałem w dziesiątkę :)


Podstawowe informacje: 

Działanie: Krem o potrójnym działaniu nawilżającym bezpośrednio wiąże i zatrzymuje cząsteczki wody w głębokich warstwach naskórka oraz hamuje jej parowanie z powierzchni skóry. Łagodzi podrażnienia spowodowane czynnikami zewnętrznymi. W widoczny sposób zmniejsza zaczerwienienia i wygładza naskórek. Neutralizuje wolne rodniki.

Polecany dla: Skóra odwodniona, sucha, wrażliwa, nietolerująca tradycyjnych kosmetyków. Może być stosowany także do pielęgnacji skóry z trądzikiem różowatym i pospolitym. 

Sposób użycia: Stosować rano i wieczorem, a w razie potrzeby częściej, na twarz, szyję i dekolt.

Skład: aqua, paraffinum liquidum, glycerin, methylpropanediol, butyrospermum parkii butter, cyclopentasiloxane, dimethiconol, urea, peg-100stearate, glyceryl stearate, cetyl alcohol, stearic acid, tocopheryl acetate, triethanolamine, acrylates/c10-30 alkyl acrylate crosspolymer, xanthan gum, dmdm hydantoin, iodopropynyl butylcarbamate, edta, parfum.

Krem został zakupiony w Super Pharm. Cena regularna to 39,99zł za opakowanie 50 g. Ja kupiłam  go w promocji za 19,99zł. 

Kosmetyk mieści się w szklanym słoiczku, z plastikową nakrętką. Całość zapakowana jest w tekturowe pudełeczko, zaplombowane w dwóch miejscach, dzięki czemu mamy pewność, że nikt przed nami nie otwierał kremu. Na pudełku znajdują się najważniejsze informacje (o składzie kremu, działaniu czy sposobie użycia).

  
Krem jest dość gęsty, jednak bardzo szybko się wchłania. Co ważne - nie pozostawia tłustej warstwy, jak większość kosmetyków nawilżających. Bardzo spodobał mi się jego świeży zapach, którego nie potrafię do końca zdefiniować. Dla mnie ogromnym plusem jest fakt, że można go stosować pod makijaż, nie roluje się podczas nakładania podkładu. Kosmetyk posiada w swoim składzie parafinę, którą nie każda skóra dobrze toleruje. U mnie na szczęście nie pojawiły się żadne negatywne efekty.


W tej chwili otworzyłam trzecie opakowanie kremu Dermedic HYDRA IN2. Nie stosuję go w okresie letnim. Wtedy preferuję raczej kosmetyki matujące, aby zredukować błyszczenie się twarzy. Jednak jesienią moja skóra domaga się nawilżenia, staje się zaczerwieniona, nasila się uczucie "ściągnięcia". Przy mojej problematycznej cerze miałam duży problem z doborem odpowiedniego kremu nawilżającego. Większość z nich powodowała niesamowity wysyp trądziku. Do zakupu pierwszego opakowania tego kremu skusiła mnie adnotacja na pudełeczku, że może on być stosowany również do cery trądzikowej oraz atrakcyjna cena - wtedy udało mi się go kupić za 9,99zł :) Cena regularna do najniższych nie należy, ale bardzo często pojawiają się atrakcyjne promocje. Choć na pudełku znajduje się informacja, że krem można stosować dwa razy dziennie - rano i wieczorem, ja nakładam go tylko rano, przed wyjściem z domu. Jeżeli chodzi o efekty, nie musiałam na nie długo czekać. Od razu po nałożeniu nieprzyjemne uczucie "ściągnięcia" minęło, a po 3-4 dniach stosowania zaczerwienienia zniknęły, jednak dla podtrzymania efektu kosmetyk najlepiej stosować przynajmniej raz dziennie. Wydajność kremu jest również bardzo zadowalająca - opakowanie 50ml wystarcza mi na około dwa miesiące.

Podsumowując... kosmetyk oceniam bardzo pozytywnie. Jeżeli szukacie kremu, który skutecznie nawilży Waszą cerę (nie powodując pogorszenia stanu skóry trądzikowej), zlikwiduje uczucie "ściągnięcia" i zaczerwienienia oraz nadaje się pod podkład to polecam go wypróbować :) 

Czy są wśród Was użytkowniczki tego kremu? Jesteście z niego równie zadowolone czy nie przypadł Wam do gustu? A może macie inne sprawdzone kremy nawilżające, które można stosować do cery trądzikowej?